Mrozy, 2025-10-03/04
Z Kroniki Draconii:
(…) Wydarzenie, w którym brać udział mieliśmy w tym roku poświęcone było mrocznym czasom, gry król Bolesław, zwany Wielkim lub Chrobrym, oczy już zdążył był zamknąć, a syn jego Mieszko Lambert, przez niektórych dla odróżnienia od jego dziada Mieszkiem Drugim zwany, a przez innych Gnuśnym, władzę w królestwie objął. (…) Takoż więc pan Michał z żoną swą Jagą we władcę i jego Małżonkę się wcielili. (…)
(…) gdy dzień naznaczony nastąpił, wozy dobytkiem załadowano już wieczór wcześniej, a następnego dnia rano na miejsce wydarzenia przybył Wszebor, a wraz z nim pan Michał z Jagą, młody Frączek, a wkrótce dołączył też Dobromir. (…)
(…) Gdy wszystkie kramy zostały rozstawione, a i gapiów trochę się zeszło, odtworzono ze starannością przybycie Króla i Królowej wraz z orszakiem. Dobromir z Wszeborem towarzyszyli parze w charakterze zbrojnych, ale że dwóch to trochę mało, z odsieczą przybył sojusznik nasz sprawdzony Kniaź Sławomir z grupą swoich wojowników, by mógł Mieszko z Rychezą godnie przez obóz przemaszerować. (…)
(…) I wielce się to ludziom zgromadzonym wszystkim spodobało, i gdy Mieszko z Rychezą do siebie wrócili, przychodzili potem by się dodatkowo napatrzyć, i wielkie zamieszanie przy wiacie powstało. (…)
(…) Aby nudy nie było, ogłoszono wkrótce że odbędzie się werbunek nowych wojowników chcących służyć królowi. Dwaj wojowie Kniazia Sławomira mieli przetestować na oczach Mieszka i Rychezy trzech wojowników w walce na środku placu. (…)
(…) Potem (…) przybyli żądni sensacji heroldowie, by Mieszka Lamberta z różnych spraw przepytać, a ten im elokwentnie odpowiadał. (…)
(…) później znów dzień się ku końcowi zaczął chylić, więc obóz zwinięto, i Mrozy roku 2025 przeszły do historii. (…)

Co pięknie opisał
Kronikarz Draconii
Izbor
(Ile że sam ów tam był nieobecnym, to się Signifer Dejris podpisał w portrecie za niego…)
